Czy AI może pomóc ogarnąć komunikator?

Robot uczący biznesmena jak korzystać z kamery i laptopa.

Zadałem sobie ostatnio pytanie, czy znane modele LLM mogą pomóc użytkownikowi w planowaniu komunikacji za pomocą komunikatorów wideo?

Wyszedłem z założenia, że wszystko jest już jasne i wiadome w tej dziedzinie. Zwłaszcza od czasu pandemii, lock – downów, i zdalnej pracy, gdy internet był przepełniony szkoleniami i dobrymi radami ekspertów dotyczących prawidłowego łączenia się przez Zoom, Teams i inne komunikatory wideo. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę

„zasady korzystania z komunikacji wideo”

i możemy już nigdy nie odkopać się od zaproponowanych stron, które wyjaśnią nam

⚫️ podstawy bezpieczeństwa w sieci podczas wideorozów,

⚫️ wideo konferencyjny savoir – vivre

⚫️ czy techniczne fundamenty łączenia.

Dla dzisiejszego LLM, który może przeszukiwać odmęty internetu, zadanie, by przeanalizował mój kadr i zaproponował zmiany na lepsze, wydaje się być bułką z masłem.

No to powiedziałem sobie – Sprawdzam.

Założyłem, że moje pojęcie o komunikacji wideo jest blade jak Księżyc po wschodzie Słońca i z prostą prośbą zwróciłem się do LLM. Przeanalizuj moje zdjęcie.

Prompt:

Czy możesz przeanalizować mój obraz z kamery i podpowiedzieć mi fachowo co powinienem zrobić, by maksymalnie wykorzystać potencjał łączenia komunikatorem wideo?

🤖Gemini:

Przepraszam, ale nie mogę analizować ani przetwarzać obrazów z Twojej kamery. Jako model językowy nie mam możliwości odbierania, analizowania ani interpretowania danych wizualnych.

Od samego początku widział tylko problemy 😉

Jednakże, mogę Ci udzielić fachowych porad i wskazówek, jak maksymalnie wykorzystać potencjał łączenia się komunikatorem wideo, opierając się na najlepszych praktykach.

Oto kluczowe obszary, na których powinieneś się skupić:

💡 Optymalizacja Techniczna i Wizualna

Te elementy wpływają na to, jak jesteś odbierany przez rozmówców.

Oświetlenie:

Najlepsza praktyka: Ustaw się tak, by światło (naturalne lub sztuczne) padało na Twoją twarz. Idealnie jest mieć źródło światła przed sobą.

Unikaj: Światła z tyłu (kontra), które zamieni Twoją twarz w cień/sylwetkę.

Kamera i Kąt Widzenia:

Ustawienie: Ustaw kamerę na wysokości oczu lub minimalnie wyżej. Użyj podstawek lub książek, aby podnieść laptopa.

Kadr: Twoja twarz powinna znajdować się w górnej połowie kadru, a nad głową powinno być trochę przestrzeni.

Tło:

Wybór: Wybierz tło neutralne, uporządkowane lub użyj funkcji wirtualnego rozmycia. Czyste ściany, regały z książkami (schludne) lub profesjonalne wirtualne tła są najlepsze.

Unikaj: Bałaganu, intensywnych wzorów, odwracających uwagę ruchomych elementów (np. otwartych drzwi).

Dźwięk (Kluczowy Element):

Sprzęt: Używaj dobrej jakości słuchawek z mikrofonem (nawet tych prostych od telefonu), aby zminimalizować echo i hałasy otoczenia. Dźwięk jest często ważniejszy niż obraz!

🗣️ Komunikacja i Interakcja

Te aspekty decydują o efektywności spotkania.

Kontakt Wzrokowy:

Zasada: Patrz bezpośrednio w obiektyw kamery (nie w ekran/swoją miniaturkę) podczas mówienia i słuchania. To symuluje kontakt wzrokowy.

Mowa Ciała:

Pamiętaj: Jesteś na kamerze, więc Twoja mimika i gesty są uwydatnione. Siedź prosto, gestykuluj naturalnie.

Nie rozpraszaj: Unikaj wiercenia się, bujania na krześle czy spoglądania ciągle na telefon.

Aktywne Słuchanie:

Wizualne potwierdzenie: Kiwaj głową, używaj naturalnej mimiki, by pokazać, że słuchasz (nawet jeśli nie mówisz). W komunikacji wideo jest to bardzo istotne, bo nie ma mowy ciała z sali konferencyjnej.

Wykorzystanie Narzędzi Komunikatora:

Udostępnianie ekranu: Używaj go do prezentowania konkretnych treści, a nie po to, by pokazać całą swoją pracę. Pamiętaj o zamknięciu prywatnych/rozpraszających okien.

Czat: Wykorzystaj czat do dzielenia się linkami, dokumentami czy zadawania pytań, które nie muszą przerywać mówiącej osobie.

⚙️ Przygotowanie Przed Spotkaniem

To gwarantuje, że spotkanie przebiegnie płynnie.

1. Test Połączenia: Zawsze sprawdź kamerę, mikrofon i jakość połączenia internetowego na chwilę przed rozpoczęciem.

2. Zamknij Rozpraszacze: Wyłącz powiadomienia, zamknij niepotrzebne aplikacje i karty w przeglądarce, aby zapewnić pełną wydajność komputera i uniknąć zakłóceń.

3. Woda i Notatki: Miej pod ręką wodę i coś do robienia notatek.

Czym mogę Ci teraz pomóc?

Czy chcesz, żebym pomógł Ci sprawdzić, jak powinieneś ustawić konkretny rodzaj oświetlenia, które masz w swoim pokoju (np. lampę biurkową, okno)?

Sporo z tych porad ma sens, ale niestety w kilku miejscach widać, że jest to puste gadanie “eksperta”, który coś tam od kogoś słyszał i chce teraz używać mądrych słów, ale nie do końca rozumie kiedy i w jakim kontekście. Każda odpowiedź Gemini kończy się pytaniem i zachętą do kontynuacji chatu. Ale uważajcie, nie wszystkie rady są godne wdrożenia.

Jeśli oglądacie moje treści wideo lub czytacie moje posty, to wiecie jak dużą wagę przywiązuję do światła kontrowego. Zdanie

🤖Unikaj: Światła z tyłu (kontra), które zamieni Twoją twarz w cień/sylwetkę.

moim zdaniem pozycjonuje Gemini wśród pseudoekspertów. Świadomy użytkownik komunikatora wideo, wie, że światło kontrowe jest niezwykle ważne, a początkujący w ogóle nie wie co to światło kontrowe i lepiej byłoby mu doradzić aby nie ustawiał się do kamery, mając za sobą okno lub lampę. Ale przyjrzyjmy się kolejnym “dobrym radom”.

W dziedzinie ustawiania kamery zachował się poprawnie, sugerując ustawienie kamery na wysokości oczu. Choć oczywiście i tutaj można zniuansować kąt kamery w zależności od tego jakie emocje chcemy wzbudzić u odbiorcy.

Niestety propozycja użycia wirtualnego tła nie jest dla Ciebie korzystna. Nie rób tego! Wirtualne tła obniżają Twoją wiarygodność.

W dalszej części zwraca uwagę, jak ważne jest utrzymanie kontaktu wzrokowego oraz naturalnego gestykulowania. Niestety LLM nie podpowiedział użytkownikowi, żeby odsunąć kamerę nieco dalej, by w kadrze znalazły się dłonie i większa cześć sylwetki. Wtedy gesty będą widziane przez odbiorcę.

Zrobiłem zrzut ekranu i załadowałem do modelu.

Article content
Załadowane zdjęcie do analizy przez GEMINI.

Prompt:

Przeanalizuj mój kadr do łączeń za pomocą Google Meet. Co mogę poprawić by być bardziej skuteczny,m?

Gemini:

Gemini generated photo.
Zdjęcie wygenerowane przez GEMINI.

Gemini ograniczył się do “ubrania” mnie w koszulę. A przyznacie, że nie we wszystkich spotkaniach koszula byłaby pomocna. Czasem okoliczności wymagają bluzy z kapturem 😉 Nie jestem mistrzem promptowania, ale też i nie chciałem sugerować modelowi odpowiedzi. Po przeczytaniu jego długich wywodów byłem niemal pewny, że zwróci mi uwagę, że powinienem patrzeć w kamerę, by utrzymać „kontakt wzrokowy” z odbiorcą.

Podsumowując, jeśli nie wiecie o co pytać – AI za bardzo nie pomoże, a czasem nawet wprowadzi w błąd. Jeśli oczekujecie porady, która wniesie was na ekspercki poziom, na którym korzystacie z wideo intencjonalnie, a nie przypadkowe – rozczarujecie się. Natomiast AI może być dobrym pierwszym doradcą, jeśli chcecie zacząć korzystać z komunikacji wideo, ale nie wiecie jak.

PS

Jeśli wasi rozmówcy mają niebieską, plastikową koszulę to nie znaczy definitywnie, że korzystali z porad Gemini w kwestii korzystania z komunikatorów wideo 😉

Czy grozi Ci „płaska” twarz?

Modelka patrząca w smartfon, umieszczony w lampie pierścieniowej LED. Jest oświetlona pięknie, jak po szkoleniu ze strony EfektywnaWizja.pl. Grafika wegenerowana przez AI.

Masz nową fantastyczną “profesjonalną lampę pierścieniową”? Prawdopodobnie źle jej używasz.😱Przeczytaj ten artykuł i zobacz co możesz zrobić lepiej!

Takie okrągłe lampy ledowe zostały jakiś czas temu wprowadzone na rynek jako profesjonalne lampy do robienia selfie. Można je kupić w “eksperckim sklepie z mediami” już za niecałe 90 zł. Duża cześć z nich posiada w środku pierścienia uchwyt do zamocowania smartfonu. Jeśli tak zrobisz, kamera, która Cię filmuje jest w centrum lampy. A sama lampa świeci centralnie na Twoją twarz. Takie świecenie powoduje, że Twoja twarz jest równomiernie wyświecona. Znikają cienie ze zmarszczek, bruzd, niedoskonałości skóry. Nos nie rzuca cienia. Człowiek wygląda młodziej, lepiej. Super. Prawda?

Nieprawda!

W branży wideo mówimy, że takie oświetlenie od kamery jest płaskie i spłaszcza obiekty, na które świeci. W tym wypadku twarz.

Jeśli używasz tylko tej jednej lampy pierścieniowej. Lepsze efekty osiągniesz używając ją trochę inaczej.
1️⃣Po pierwsze – wyjmij kamerę z pierścienia. Pewnie będzie potrzebny drugi statyw. No niestety. Ustaw kamerę przed sobą. Przyjmijmy, że kamera na którą patrzysz jest na godzinie 12.
2️⃣ Ustaw lampę skierowaną w swoją stronę na godzinie od 1 do 2 lub po drugiej stronie kamery czyli między 10 a 11. Tak ustawione źródło światła nie oświetli całej twarzy. Wyrysuje się przejście od jasnych do ciemniejszych tonów i w ten sposób podkreślimy trójwymiarowość naszej twarzy.
3️⃣ Żeby dodać wisienkę na tort – podnieś statyw z lampą powyżej wysokości swojej głowy i kamery (nie za wysoko!) i skieruj w dół w kierunku swojej twarzy.

Jeśli chcemy coś komu przekazać za pomocą nagrania wideo, ważne jest aby nasz obraz był dla odbiorcy wiarygodny, prawdziwy, nie odwracający uwagi. Oświetlenie powinno stwarzać poczucie naturalności. Budować przestrzeń i pomagać w określeniu prawdziwych kształtów i odległości między filmowanymi przedmiotami. Wtedy jest większa szansa, że odbiorca skupi się na przekazie, a nie na tym, że coś go uwiera. Odsuwając nieco lampę od kamery dajesz swojemu widzowi szansę, że tak właśnie będzie.

Do zilustrowania tego posta wygenerowałem grafikę w narzędziu AI. Twarz dziewczyny na grafice jest ładnie oświetlona, ale to nie jest światło z kierunku kamery. Logika światła mówi, że lampa oświetlająca twarz jest postawiona z prawej strony nieco ponad głową modelki. Świadczy o tym np. lekki cień z grzywki włosów. Dodatkowo efektu “beauty” daje światło kontrowe rysujące się na lewym policzku i włosach. Lampa pierścieniowa powinna odbijać się za to w oczach, tworząc efekt żywego oka. Pisałem o tym we wcześniejszym poście. Nie ma tego odbicia. No, takie jest to AI… Ale patrząc na zdjęcia reklamowe lamp pierścieniowych, też można zobaczyć uśmiechnięte modelki, które są pięknie wyświecone. To często nie jest oświetlenie z tej właśnie sprzedawanej lampy. Nie dajcie się nabrać na marketingowe sztuczki. 😉

Chcesz więcej takich informacji? Czytaj moje artykuły! Możesz też zapisać się na szkolenie ze skutecznej komunikacji wideo na efektywnawizja.pl

Co to jest transfokacja?

Kadr z serialu Janosik. Dorysowana jest strzałka obrazująca ruch kamery.

-Transfokacja?
-Używam, bo mogę.

Transfokacja pojawiła się wraz z obiektywami o zmiennej ogniskowej. (Pierwsze takie szkła w fotografii to początek XX wieku) Taki obiektyw pozwala dużo szybciej pracować na planie, jest więc bardzo lubiany, zwłaszcza w produkcjach telewizyjnych i z niskimi budżetami. 😉 Za pomocą pierścienia możemy jednym ruchem ręki wydłużyć ogniskową obiektywu np. z szerokiego kąta 16mm do lekkiego tele 70mm. Jeśli mamy włączone nagrywanie w kamerze, to tworzy się przy tym efekt zbliżania się kamery do filmowanego obiektu. Zbliżanie się jest pozorne, bo kamera stoi w miejscu, ale filmowany obiekt zaczyna bardziej wypełniać sobą kadr i widz ma takie wrażenie, jakby to kamera się poruszała. Wprawne oko oczywiście rozróżnia od siebie ujęcia, na których jest zastosowana zmiana ogniskowej, a na których faktycznie zmienia swoje położenie kamera. Dlatego też akademickie podejście do transfokacji jest jednoznaczne:

-Transfokacja jest zabiegiem nienaturalnym, nie występuje w przyrodzie. Nie jest znane zwierzę, które wytrzeszcza oczy i widzi dzięki temu coś w przybliżeniu. Ludzie też tak nie potrafią.

Stąd w kinematografii traktowane to jest jak błąd operatorski. Jeśli obiekt ma być pokazany z bliska i wypełnić kadr, to kamera powinna się do niego zbliżyć, a jeśli operator stosuje zmianę ogniskowej obiektywu to nie powinien tego robić podczas ujęcia. Tego uczą w szkole i mnie też tego uczono…

Pamiętacie kultowy dziś serial TVP “Janosik” w reżyserii Jerzego Passendorfa? Wspaniali aktorzy jak Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Bogusz Bilewski, Witold Pyrkosz, Marian Kociniak, Mieczysław Czechowicz. Nastrojowa muzyka Jerzego Matuszkiewicza. Serial był kręcony w latach ‘70 ubiegłego wieku a do dziś ma wielu fanów.

Jednym z kluczowych ujęć było pokazywanie Janosika stojącego na skale. Lekko żabia perspektywa (tzw. niski kąt kamery) powodowała, że muskularna sylwetka Marka Perepeczko wzbudzała jeszcze większy respekt u widza. Poczucie, że nie jest to byle pastuch z Podhala , tylko ktoś ważny i potężny było bardzo silne. I wtedy następował “dojazd ” (zoom in) do twarzy Janosika. I było wiadomo, że to co powie jest niezwykle ważne i mądre. A nawet jak nie powiedział nic, tylko sobie pomyślał, to też było to ważne i mądre. 😉 Tak właśnie działa na widza transfokacja. Czy wyobrażacie sobie dzisiaj “Janosika” bez tych „dojazdów”? Ja nie.

Trzeba się wykazać niemałą odwagą by świadomie, z premedytacją i niezwykłą konsekwencją zbudować cały filmowy “look” na błędzie operatorskim. A odpowiedzialny za to jest Stefan Pindelski. Czego możemy nauczyć się od Stefana Pindelskiego? Że warto iść pod prąd. I nie środki są ważne, ale to co się nimi osiąga – efekt końcowy.


Czy wiesz, że też możesz korzystać z efektu ZOOM IN w swoim biznesowym wideo?
Ja bym Ci zaproponował moment gdy mówisz do klienta:
-Wiem jak rozwiązać Twój problem.

Sloooooooow motion.

Co jakiś czas, dzięki rozwojowi technologii w dziedzinie produkcji wideo pojawiają się nowe środki wyrazu artystycznego. Dzięki nim możemy opowiadać swoje historie lepiej, bardziej przekonywująco. Nazwanie nowością tej techniki byłoby sporym nadużyciem, ale z racji swojej popularności w konsumenckim sprzęcie przechodzi właśnie przez okres rozkwitu i można określić ją mianem modnej.

⏳ Ta technologia to zwwwwoooolniooooooneeeee teeeeeeeemmmmpoooo.

Na pewno zetknęliście się z tą technologią podczas relacji na żywo z wydarzeń sportowych. Czym byłoby dzisiaj oglądanie piki nożnej, meetingu atletycznego czy choćby skoków narciarskich. Chyba nawet w transmisji zawodów szachowych znalazłoby się miejsce na zwolnione tempo? Myślę, że prawie na pewno zetknęliście się z tą technologią w waszych smartfonach lub w materiałach wideo z ostatnich 2 – 3 lat. Reklamówki, teledyski, filmy fabularne, materiały telewizyjne. Bo trzeba zauważyć, że ten efekt jest używany na dwa sposoby.

🐌 Technicznie, najczęściej w sporcie, gdy trzeba dokładnie zobaczyć co się wydarzyło. Czy był spalony? Czy był faul? Kto był pierwszy?

🐢 Oraz w drugi sposób by zwiększyć oddziaływanie emocji na widza. Tutaj twórcy wideo wykorzystują zwolnione tempo do pokazania twarzy bohaterów w radości czy smutku. I wierzcie mi, takie ujęcie wali w nas jak humbak ogonem. Zwłaszcza, że często jest to oddziaływanie zwielokrotnione przez muzykę.

Z języka angielskiego używa się określenia slow motion. Nazwa trochę myląca, bo z prawdziwym slow motion mamy do czynienia, gdy kamera rejestrująca materiał filmowy pracuje szybciej niż odtwarzacz. Wtedy większa liczba zarejestrowanych klatek, odtworzonych w normalnym tempie stwarza poczucie zwolnionego tempa. Zatem jeśli chcemy mieć na montażu zwolnione tempo, to nasza kamera musi pracować w szybszym tempie. Np. w ostatniej odsłonie kamery broadcastowej Sony PXW-Z750 ta funkcja nazywa się HFR – High Frame Rate (wysoki klatkaż). I ta nazwa oddaje sposób pracy kamery.

Gdy mamy już tę wiedzę warto spojrzeć na wartości klatkażu jaki powinniśmy ustawić w kamerze by uchwycić w ruchu to, co nas interesuje. Oczywiście można ustawić większy klatkaż i odpowiednio przyśpieszyć ujęcie na montażu.

Jak powinieneś ustawić swoją kamerę by uzyskać to co potrezbujesz?
👩🏾‍🦰 Powłóczyste spojrzenie: 75 do 90 FPS (klatek na sekundę)
🇪🇺 Powiewająca na wietrze flaga: 80 – 100 FPS
🏎️ Driftujący samochód: 100 – 120 FPS

🎈Pękający balonik wypełniony wodą: 1000 + FPS, ale to już historia na inny raz.

Dajcie znać, czy używacie slow motion i w jakich okolicznościach?
Zdjęcia: Adobe Stock

Czy wiesz co to są „leluchy”?

Kotek Pi. Kontakt wrokowy z obiektywem. W pierwszy planie nieostry kocyk. Miękkie, kontrowe światło.

💥Efekt nieostrości w pierwszym planie wykorzystał Claude Lelouch w swoim słynnym filmie “Kobieta i mężczyzna”. (Un homme et une femme. Ciekawe, że w oryginale jest odwrotna kolejność?). Film został nagrodzony 2 Oscarami i wieloma nagrodami na różnych festiwalach, w tym w Cannes w 1966 roku. Publiczność dobrze go przyjęła, ale wśród krytyków filmowych słowo “leluch”, stało się na zawsze określeniem “lekkiego filmu o niczym”, bo tak postrzegano właśnie tę produkcję. Wśród krytyków, bo wśród operatorów filmowych słowo nabrało zgoła odmiennego wyrazu…

🎥Claude Lelouch nie tylko wyreżyserował to dzieło, ale współtworzył też scenariusz, wyprodukował je i przede wszystkim był autorem zdjęć. W zakomponowanych przez niego kadrach jest wiele z nieostrościami w pierwszym planie. Tworzą one niepowtarzalny klimat i swoistego rodzaju atmosferę. Przyjemnie ogląda się takie kino. I właśnie te nieostrości (kwiaty, źdźbła trawy, listki, drobne przedmioty na stole) zostały nazwane leluchami przez operatorów.

😎Sam często korzystam z tego efektu, gdy robię zdjęcia do telewizyjnych materiałów. Jest to jeden z niezawodnych sposobów na zwiększenie plastyczności ujęcia, dodanie głębi i podniesienie walorów estetycznych. Ale uwaga! Może też tworzyć u widza niepokój i budować napięcie. Stanie się tak, jeśli kamera filmująca scenę z “leluchami” w pierwszym planie, będzie “z ręki”, lekko poruszająca się. Wtedy te “przeszkadzajki” powodują, że mamy wrażenie, że scena jest obserwowana przez kogoś z ukrycia. A jak z ukrycia, to pewnie ma złe zamiary i może nawet złodziej. Pijak niekoniecznie. 😉 Dlatego też, znajdziesz takie zdjęcia w serii “Złodzieje” produkowanego dla TVN Turbo. Jak mawiał Rubens Hagrid, gajowy z Hogwartu:
– Chyba mam za długi język. 😉

👉Trudno Ci będzie wykorzystać “leluchy” w spotkaniach wideo. Przestrzeń między kamerą webową a Tobą jest naturalnie wolna od zbędnych przedmiotów. Optyka takiej kamery, też raczej nie ułatwi zadania. Ale jeśli robisz inne wideo na swoje kanały. Koniecznie spróbuj stworzyć kompozycję z nieostrym pierwszym planem! Wniesie to Twoje wideo na wyższy poziom. 🙂

😺Na zdjęciu – kotek ∏ (Pi). Dałem zdjęcie kotka (z prywatnego archiwum) z nieostrym pierwszym planem, bo takie posty z kotkiem lepiej się noszą 😉 Jeśli więc, trafiłeś tu przez przypadek to znaczy, że działa. A jeśli interesują Cię treści związane z marketingiem, tworzeniem treści oraz wideo – możesz zaglądać tu częściej.

Bokeh. Czy to coś nieprzyzwoitego?

Berenika Nienadowska w swoim pole dance studio. W kadrze kamery. Widać: czerwona lampka oznaczająca nagrywanie i parametry ustawione w kamerze.

W fotografii na efekt rozmycia najczęściej w tle, mówi się bokeh (Nie wymawia się “h”). To japońskie słowo oznaczające właśnie rozmycie. Fotografowie czasem zwracają się do siebie
Pokaż mi swój bokeh! I nie oznacza to niczego zdrożnego. Po prostu chcą zobaczyć na zdjęciu takie rozmyte plamy. Najczęściej okrągłe, powstające w miejscach jaśniejszych punktów. Na pewno widziałaś takie na fotografiach (może świątecznych?).

Bokeh zależy od fizycznej budowy obiektywu.
Najłatwiej uzyskać go otwierając maksymalnie przesłonę do wartości f2,8 lub mniejszych.
Może być bardziej lub mniej przyjemny dla oka, ale nigdy nie pozostaje obojętny dla odbiorcy. Najczęściej wywołuje przyjemne odczucia. Twórcy reklam wykorzystują go by uzyskać efekt “glamour”.

Ja posłużyłem się nim podczas rozmowy z Berenika Nienadowska w jej studiu pole dance. Na oknie wisiały niewielkie lampki ledowe. Gdy je zobaczyłem, wiedziałem, że muszę je wykorzystać przy stawianiu planu do wypowiedzi.

Możesz także kreować swoje wideo z rozmytymi plamkami w tle. Wystarczy, że umieścisz za sobą niewielkie źródła światła. W sklepach z azjatyckim badziewiem, można kupić za około 10 złotych kilka ledowych lampek na niezależne bateryjne zasilanie. Oczywiście potrzebujesz jeszcze jasnego obiektywu.

W komentarzu podrzucę link do materiału, w którym możesz obejrzeć bokeh w wideo. Tymczasem polub, zasubskrybuj moje treści, podaj dalej i czekaj na kolejne odsłony tipów.

W sumie to nie wiem, dlaczego właśnie używa się słowa pochodzącego z Japonii? Może Ty wiesz?

O nieostrościach przeczytasz także tu.

Klikając w zdjęcie możesz zobaczyć materiał z Dzień dobry TVN z tym kadrem, o którym piszę.

Martwe oko.

Wygenerowana grafika przez Chat GPT. W bardzo dużym zbliżeniu ludzkie oko. W oku odbija się ludzka czaszka.

Czy wiesz czym jest “martwe oko” w fotografii lub wideo? Czy wiesz, że to zjawisko bardzo wpływa na Twojego odbiorcę?

Jeśli kojarzy Ci się to negatywnie to masz prawidłowe skojarzenia. Martwe oko nie jest czymś pożądanym. Można to zakwalifikować nawet jako błąd operatorski. No ale czym jest to “martwe” oko?

Na pewno widziałaś studyjne, profesjonalnie zrobione zdjęcie modelki. Pięknie oświetlona twarz. Zastosowane oświetlenie kontrowe. Żadnych niepotrzebnych cieni, a jednocześnie przejścia tonalne podkreślające trójwymiarowość postaci. No i ten błysk w oku, dzięki któremu widać pełen profesjonalizm modelki, fotografa i całego zespołu. A gdy tego błysku nie ma? Wtedy masz do czynienia z “martwym okiem”.

Oczy są nie tylko zwierciadłem duszy, jak mawiają poeci, ale także zwierciadłem całego świata, na który patrzy modelka. Jeśli widzi ona jasne lampy od strony fotografa, to kamera zobaczy odbicie tych lamp w oczach modelki. Takie jasne punkty świetlne powodują, że odbiorca zdjęcia (wideo) widzi “życie” w oku modelki. Taka mała iskierka, a wierzcie mi, ma olbrzymie znaczenie.

Czy trzeba używać wielkich studyjnych lamp, żeby nie było martwego oka? Nie. Czasem niewielkie stosunkowo źródło światła załatwia sprawę. Ja, nawet gdy nagrywam wypowiedź kogoś w słoneczny dzień, na tzw. “patelni”, zapalam niewielką na kamerową lampkę. Na twarzy naszego rozmówcy nie widać różnicy, bo natężenie światła lampki przegrywa z silnym Słońcem. Ale w oku pojawia się ta maleńka iskierka, która “robi robotę”. Lubię też, gdy dziennikarka lub reporterka ma na sobie jakąś jasną wierzchnią odzież. Rozmówca patrzy na dziennikarkę, a ona pracuje dla mnie wtedy jak blenda, czyli taka płachta białego materiału do odbijania światła. Zupełnie za darmo i często nieświadomie 🙂 No i mam w oku to, co powinno tam być.

Jak to się ma do tych wszystkich ledowych ringów, które teraz biją rekordy popularności? Opowiem innym razem. Tymczasem używaj światła, żeby Twoje oko nie było “martwe”.

Czy wiesz które oko jest martwe?