Było już o martwych oczach, płaskich twarzach to teraz będzie o braku głębii. Przeczytaj i dowiedz się jak zrobić lepsze wideo!
W twórczych dziedzinach głębia ma swój metaforyczny wymiar. Zarzucenie twórcy, że jego dzieło nie ma głębii może być odebrane jako przytyk. W branży wideo, ale w fotografii również, brak głębii może też oznaczać brak głębii ostrości. To bardzo techniczne pojęcie. Pominę ten skrajny przypadek, gdy na obrazie nie ma nic ostrego. I nie chodzi tu o papryczki, ale o jakikolwiek obiekt, na którym może spocząć oko, a mózg nie dozna efektu dyskomfortu i nie wzbudzi w nas potrzeby sięgnięcia po okulary. Gdy mówimy o braku głębi to na obrazie foto/wideo jest ostre wszystko. Od pierwszego planu do dalekiego tła. Wydaje się, że taki stan jest pożądany. W rzeczywistości jest tak, że odbiorca nie wie na czym powinien skupić wzrok i nasz komunikat wizualny rozmywa się (nomen omen) i traci na skuteczności.
Głębia ostrości to środek wyrazu artystycznego. Świadomy twórca foto/wideo potrafi użyć go w odpowiedni sposób. Chodzi o to, aby temat naszego obrazu był ostry (i wyraźny) a to co w planie poza nim i przed nim niekoniecznie. Tworzy to naturalny drogowskaz dla widza, który wie na co powinien patrzeć. Mózg automatycznie kieruje oczy na ostre (wyraźne) przedmioty unikając dyskomfortu. Efekt ten jest namiętnie wykorzystywany przez portrecistów. Na takich ujęciach w płaszczyźnie ostrości znajduje się portretowana osoba, czasem tylko jej twarz, a w skrajnych przypadkach tylko oczy. Nos, ramiona, dłonie często są już nie ostre i znajdują się przed lub za płaszczyzną ostrości. Na takie zdjęcia przyjemnie się patrzy. Tło jest takie miękkie i wydaje się, że otula modelkę lub modela jak polarowy kocyk w jesienny wieczór. A obiorca tonie w głębokich oczach modelki, w których przecież jest odbicie duszy…
Ale co to jest ta “płaszczyzna ostrości”? Uwaga! Trudny fragment. Pojęcie “płaszczyzny ostrości” wzięło się z myślenia jako o płaszczyźnie rozpiętej na osiach XY. Przy założeniu, że osie y i x to ramki obrazu. Oś z zatem zaczyna się na powierzchni zdjęcia i biegnie w jego głąb, gdzieś tam, gdzie na zdjęciu krajobrazu niebo styka się z drogą a za modelem jest ściana. I ta płaszczyzna ostrości może poruszać się na osi Z. Płaszczyzna ta może przestać być płaszczyzną i być bardzo gruba. Wtedy to już głębia ostrości. Nawet od krawędzi zdjęcia do samego horyzontu. Wtedy na zdjęciu wszystko jest ostre. Albo bardzo niewielka, płaska jak kartka papieru. Wtedy na zdjęciu jest dużo nieostrego, aż do jakiegoś ostrego obiektu, i znowu nieostro… Jest nawet takie określenie branżowe “papierowa głębia ostrości”. Mamy z nią do czynienia gdy wszystko co ostre i wyraźne zmieści się w głębokości o grubości kartki papieru. To ważne żeby nie pomylić niczego na tym etapie.
Jeśli chcesz przyjemne foto/wideo z lekko rozmytym tłem, potrzebujesz zmniejszyć swoją głębię ostrości. Niestety często w poradnikach i instrukcjach obsługi smartfonów to pojęcie jest używane odwrotnie i sugerują użytkownikowi, że potrzebuje zwiększyć swoją głębię ostrości. Amatorzy…😉 I z takim ostatnio przypadkiem się spotkałem, gdy koleżanka w pracy pytała mnie o to zagadnienie, bo jej producent telefonu tak napisał i niczego nie zrozumiała.
Z technicznych powodów w telefonach nie sposób uzyskać płytką głębię ostrości. Mała matryca fotograficzna, obiektyw o niewielkiej fotosile… Optyka i matematyka. Dużo by tłumaczyć. Ale producenci smartfonów wpadli na iście szatański pomysł. Zagonili do pracy procesor telefonu. Jego zadaniem jest obróbka wykonanego już zdjęcia. Znajduje na zdjęciu sylwetkę portretowanej osoby i wycina ją z tła. Tło następnie zostaje rozmyte i przy sprzyjających warunkach mamy foto jak z profesjonalnego aparatu z dobrym obiektywem.
Wprawne oko pozna, że nie jest to jednak profesjonalny aparat tylko tania sztuczka big techów. I są sytuacje kiedy nie powinnaś absolutnie używać takiego trybu foto/video.
No właśnie te sprzyjające warunki. Kiedy nie używać takiego trybu?
- kiedy w kadrze jest więcej osób. Automat nie zawsze dobrze wie jak się zachować gdy jest więcej sylwetek. trudno mu wtedy prawidłowo wyciąć tło.
- kiedy nagrywasz wideo, w którym ktoś porusza się dynamicznie. wtedy Twój telefon może wrzucić rozmycie tła tylko na moment, co powoduje konsternacje u odbiorcy.
- gdy wieje wiatr i u modelki/modela poruszają się włosy.
Sytuacji gdy nie powinno oddawać się inicjatywy algorytmom jest wiele. Trudno je wszystkie omawiać. Obserwuj swoje zdjęcia / wideo. Jeśli coś nie pasuje w odbiorze, znaczy, że automat “przedobrzył”.
Przypomina mi się moment, gdy zaraz po studiach jako młody jeszcze stażysta uczyłem się fachu w TVP. Starszy operator, który wziął mnie pod swoje skrzydła, tłumaczył mi funkcje wielu guziczków i pokrętełków w telewizyjnej kamerze. A ja słuchałem i kiwałem głową jakbym rozumiał.
-Widzisz, tu jest automatyczna przesłona. Tu jest automatyczny balans bieli. Tu jest automatyczny poziom dźwięku. I te wszystkie automaty są po to żeby je wyłączyć…
A kiedy lepiej mieć ostre, a nie rozmyte tło napiszę innym razem. Bo takich sytuacji jest również wiele.
Na grafice wygenerowanej przez DALL-e jest portret dziewczyny i typowe portretowe tło. Nieostre, ale na samej twarzy modelki widać, że OpenAI wie jak robić portrety. Zwróć uwagę, że głębia ostrości jest bardzo mała. Już ucho dziewczyny wchodzi w nieostrość.
Zaciekawiły Cię moje treści? Subskrybuj! Podaj dalej! Polub! Możesz też skorzystać z mojego szkolenia. Zapraszam.
