Czy grozi Ci „płaska” twarz?

Modelka patrząca w smartfon, umieszczony w lampie pierścieniowej LED. Jest oświetlona pięknie, jak po szkoleniu ze strony EfektywnaWizja.pl. Grafika wegenerowana przez AI.

Masz nową fantastyczną “profesjonalną lampę pierścieniową”? Prawdopodobnie źle jej używasz.😱Przeczytaj ten artykuł i zobacz co możesz zrobić lepiej!

Takie okrągłe lampy ledowe zostały jakiś czas temu wprowadzone na rynek jako profesjonalne lampy do robienia selfie. Można je kupić w “eksperckim sklepie z mediami” już za niecałe 90 zł. Duża cześć z nich posiada w środku pierścienia uchwyt do zamocowania smartfonu. Jeśli tak zrobisz, kamera, która Cię filmuje jest w centrum lampy. A sama lampa świeci centralnie na Twoją twarz. Takie świecenie powoduje, że Twoja twarz jest równomiernie wyświecona. Znikają cienie ze zmarszczek, bruzd, niedoskonałości skóry. Nos nie rzuca cienia. Człowiek wygląda młodziej, lepiej. Super. Prawda?

Nieprawda!

W branży wideo mówimy, że takie oświetlenie od kamery jest płaskie i spłaszcza obiekty, na które świeci. W tym wypadku twarz.

Jeśli używasz tylko tej jednej lampy pierścieniowej. Lepsze efekty osiągniesz używając ją trochę inaczej.
1️⃣Po pierwsze – wyjmij kamerę z pierścienia. Pewnie będzie potrzebny drugi statyw. No niestety. Ustaw kamerę przed sobą. Przyjmijmy, że kamera na którą patrzysz jest na godzinie 12.
2️⃣ Ustaw lampę skierowaną w swoją stronę na godzinie od 1 do 2 lub po drugiej stronie kamery czyli między 10 a 11. Tak ustawione źródło światła nie oświetli całej twarzy. Wyrysuje się przejście od jasnych do ciemniejszych tonów i w ten sposób podkreślimy trójwymiarowość naszej twarzy.
3️⃣ Żeby dodać wisienkę na tort – podnieś statyw z lampą powyżej wysokości swojej głowy i kamery (nie za wysoko!) i skieruj w dół w kierunku swojej twarzy.

Jeśli chcemy coś komu przekazać za pomocą nagrania wideo, ważne jest aby nasz obraz był dla odbiorcy wiarygodny, prawdziwy, nie odwracający uwagi. Oświetlenie powinno stwarzać poczucie naturalności. Budować przestrzeń i pomagać w określeniu prawdziwych kształtów i odległości między filmowanymi przedmiotami. Wtedy jest większa szansa, że odbiorca skupi się na przekazie, a nie na tym, że coś go uwiera. Odsuwając nieco lampę od kamery dajesz swojemu widzowi szansę, że tak właśnie będzie.

Do zilustrowania tego posta wygenerowałem grafikę w narzędziu AI. Twarz dziewczyny na grafice jest ładnie oświetlona, ale to nie jest światło z kierunku kamery. Logika światła mówi, że lampa oświetlająca twarz jest postawiona z prawej strony nieco ponad głową modelki. Świadczy o tym np. lekki cień z grzywki włosów. Dodatkowo efektu “beauty” daje światło kontrowe rysujące się na lewym policzku i włosach. Lampa pierścieniowa powinna odbijać się za to w oczach, tworząc efekt żywego oka. Pisałem o tym we wcześniejszym poście. Nie ma tego odbicia. No, takie jest to AI… Ale patrząc na zdjęcia reklamowe lamp pierścieniowych, też można zobaczyć uśmiechnięte modelki, które są pięknie wyświecone. To często nie jest oświetlenie z tej właśnie sprzedawanej lampy. Nie dajcie się nabrać na marketingowe sztuczki. 😉

Chcesz więcej takich informacji? Czytaj moje artykuły! Możesz też zapisać się na szkolenie ze skutecznej komunikacji wideo na efektywnawizja.pl

Martwe oko.

Wygenerowana grafika przez Chat GPT. W bardzo dużym zbliżeniu ludzkie oko. W oku odbija się ludzka czaszka.

Czy wiesz czym jest “martwe oko” w fotografii lub wideo? Czy wiesz, że to zjawisko bardzo wpływa na Twojego odbiorcę?

Jeśli kojarzy Ci się to negatywnie to masz prawidłowe skojarzenia. Martwe oko nie jest czymś pożądanym. Można to zakwalifikować nawet jako błąd operatorski. No ale czym jest to “martwe” oko?

Na pewno widziałaś studyjne, profesjonalnie zrobione zdjęcie modelki. Pięknie oświetlona twarz. Zastosowane oświetlenie kontrowe. Żadnych niepotrzebnych cieni, a jednocześnie przejścia tonalne podkreślające trójwymiarowość postaci. No i ten błysk w oku, dzięki któremu widać pełen profesjonalizm modelki, fotografa i całego zespołu. A gdy tego błysku nie ma? Wtedy masz do czynienia z “martwym okiem”.

Oczy są nie tylko zwierciadłem duszy, jak mawiają poeci, ale także zwierciadłem całego świata, na który patrzy modelka. Jeśli widzi ona jasne lampy od strony fotografa, to kamera zobaczy odbicie tych lamp w oczach modelki. Takie jasne punkty świetlne powodują, że odbiorca zdjęcia (wideo) widzi “życie” w oku modelki. Taka mała iskierka, a wierzcie mi, ma olbrzymie znaczenie.

Czy trzeba używać wielkich studyjnych lamp, żeby nie było martwego oka? Nie. Czasem niewielkie stosunkowo źródło światła załatwia sprawę. Ja, nawet gdy nagrywam wypowiedź kogoś w słoneczny dzień, na tzw. “patelni”, zapalam niewielką na kamerową lampkę. Na twarzy naszego rozmówcy nie widać różnicy, bo natężenie światła lampki przegrywa z silnym Słońcem. Ale w oku pojawia się ta maleńka iskierka, która “robi robotę”. Lubię też, gdy dziennikarka lub reporterka ma na sobie jakąś jasną wierzchnią odzież. Rozmówca patrzy na dziennikarkę, a ona pracuje dla mnie wtedy jak blenda, czyli taka płachta białego materiału do odbijania światła. Zupełnie za darmo i często nieświadomie 🙂 No i mam w oku to, co powinno tam być.

Jak to się ma do tych wszystkich ledowych ringów, które teraz biją rekordy popularności? Opowiem innym razem. Tymczasem używaj światła, żeby Twoje oko nie było “martwe”.

Czy wiesz które oko jest martwe?